Strażnicy Osiedli

Coś cię niepokoi, chcesz, by na twoim osiedlu panował porządek – zwróć się do swojego strażnika rejonowego.

W tym roku Miasto przyjęło zasadę, że dla każdego z 42 samorządów pomocniczych zostanie przydzielony strażnik miejski. Telefon do strażnika Starego Grunwaldu poniżej, jest on czynny w godzinach 11-14. Interwencje jednak należy zgłaszać wyłącznie dyżurnemu Straży Miejskiej, tel. 986.

Stary Grunwald: Adam Biszczanik, Referat Straży Miejskiej, ul. Klemansa Janickiego 20, tel. 61 663 19 17; e-mail: grunwald@smmp.pl
Interwencje przez internet TU

Źródło: ‚Poznań. Informator  Samorządowy Metropolii Poznań’ 2016 czerwiec, s.2.

Remont ulicy Ostroroga rozpoczęty!

Starania trwały 5 lat od 2010 roku, zapoczątkowane głosem mieszkańców zgromadzonych  24 czerwca na pierwszych imieninach patrona ulicy Jana Ostroroga, wskazujących na potrzebę wybudowania dwóch progów ograniczajacych niebezpieczną prędkość pojazdów, co w następnym roku Zarząd  Osiedla Jana Ostroroga zrealizował.

Później występowano do Prezydenta Miasta kilkakrotnie, m.in. w grudniu 2010 r., i ponownie przekazujac  to pismo pozostające bez odpowiedzi – podczas spotkania Prezydenta z mieszkańcami w październiku 2011 roku. Ostatnie bezpośrednie rozmowy SJO z nowymi władzami Poznania miały miejsce 5 lutego 2015 r. Dodać do tego należy liczne pisma do ZDM-u.

Równocześnie nieakceptowane przez mieszkańców ograniczanie ruchu pieszych na zabytkowej rezydencjalnej ul. Ostroroga, jednej z kilku w Poznaniu, wyraźnie sygnalizowano w ukazującym się już wówczas ‚Biuletynie Informacyjnym Zarządu OJO‘ – numer z listopada 2010 r., podobnie jak w kolejnych numerach ‚Biuletynu‘, np. nr 1 z 2012 r., kiedy przypomniano wynik sondy dostępnej przez cały rok na społecznościowym portalu OJO/OSG nt reorganizacji ruchu na ul. Ostroroga. Opowiadających się za jednym kierunkiem było o 1/3 więcej niż respondentów temu  przeciwnych.
Również w dyskusji na forum tegoż portalu przeważały  rzeczowe głosy wskazujące na uzasadnioną potrzebę ograniczenia ruch samochodów na tej zabytkowej ulicy, które z każdym rokiem zawłaszczały do parkowania coraz to nowe fragmenty chodników, aż do całkowitego dzisiaj ich przejęcia. Nastąpiło to w zabytkowej części miasta,  zbudowanej ongiś na  założeniu willowo-ogrodowym, a więc zieleni i spokoju. Co dzisiaj z tego założenia honorowanego podobno przez konserwatora miejskiego pozostało – sami widzimy.

Najważniejszym momentem w staranich o swoistą rewitalizację ulicy okazał się jednak apel mieszkańców ulicy Ostroroga z października 2012 roku do Rady Osiedla Stary  Grunwald, przez nią poparty (!), o zatrzymanie postępującej degradacji ulicy, na której w ostatnim dziesięcioleciu nastąpiło zwielokrotnienie ruchu samochodowego, zaś auta wypełniły wszechwładnie  całą długość chodników po obu stronach jezdni. Chodniki zamieniono w wielki, bezpłatny parking dla okolicznych instytucji. Piesi  okazali się tu intruzami, podobnie jak w całym mieście niezbyt przyjaznym pieszym, w którym rządzą kierowcy.

Wspomniany apel podpisało 64 osoby zamieszkujące i zameldowane w 24 willach przy ul. Ostroroga (na łączną liczbę 36 numerów, ale 32 domy – cztery „onumerowane“ działki pozostają bez domów) co stanowiło prawie 80 procent domów i zdecydowaną większość (ok. 85 procent) mieszkańców.  Dodajmy, że w czasie zbierania podpisów istniały też domy w całości wynajęte na usługi  lub niezamieszkałe, albo wynajęte w części na biura, dokładnie wyszczególnione we wspomnianym apelu. Wiarygodność podpisów potwierdzały numery PESEL (!). Z czasem okazało się, że dla niektórych (konflikt interesu?) waga głosu tej  demokratycznej i przytłaczającej większość rzeczywistych mieszkańców nie ma znaczenia i nie skłania do poszanowania tak wyrażonej ich woli.

Miejmy jednak nadzieję, że podjęty remont ulicy spełni oczekiwania zdecydowanej większości mieszkańców i w konsekwencji przywróci normalne warunki zamieszkiwania w tym zabytkowym miejscu Poznania.

Dla dokumentacji kilka migawek z rozpoczętej 7 września 2015 r. wymiany nawierzchni ulicy:

IMG_3987

IMG_3989

IMG_3990

IMG_3992

IMG_3993

IMG_3996IMG_3998IMG_4000IMG_4002

 

Czy ulicy Jana Ostroroga grozi dalsze wyniszczanie?

Wszyscy widzimy, że tę jedną z kilku zabytkowych ulic rezydencjalnych Poznania zamieniono już całkowicie w dzienny parking dla aut. Parkowanie „jednym kołem” na chodniku, które w kodeksie drogowym jest jedynie dopuszczalne, tu stało się regułą. Nie wszyscy kierowcy przestrzegają zasady, że powinni zostawić 150 cm przejście dla pieszych. Rozjeżdżane są płytki chodnikowe i krawężniki, co wymaga ciągłego zgłaszania do ZDM-u wniosków o interwencyjne naprawy. Zapytajmy nieśmiało: kto jeszcze oprócz SJO to robi? O jakości nawierzchni ulicy nie wspomnę, gdyż wszyscy widzą, że z dawnego „dywaniku” pozostały już tylko niewielkie fragmenty. Zniszczona nawierzchnia wzmaga hałas przejeżdżających aut.

IMG_3715

|
IMG_3722
Widok opustoszałej ulicy w weekend

Dotychczasowe 5-letnie starania -udokumentowane w swym zarysie na stronie SJO- o gruntowną poprawę stanu ulicy, zapoczątkowane jeszcze przez Zarząd Osiedla im. Jana Ostroroga, a kontynuowane przez SJO, nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. W ZDM-ie natrafiano na mur! Dla pełnego obrazu dodajmy, że kończąca obecną kadencję Rada Osiedla na wniosek jednego z radnych przedłożyła ostatnio nowemu Prezydentowi Poznania wniosek o uwzględnienie kosztów remontu tej ulicy (600 tys. zł) w nowelizowanym budżecie Miasta na 2015 rok. Wniosku wprawdzie nie uwzględniono, ale został on zauważony. Przewodniczący RO oraz przedstawiciel SJO zostali poproszeni w dniu 26 lutego br. do Wiceprezydenta Macieja Wudarskiego na rozmowę w sprawie zaniedbanej ulicy. Ustalono, że nowa RO przeprowadzi do końca 2015 r. konsultację społeczną w sprawie modyfikacji organizacji ruchu na niektórych ulicach Starego Grunwaldu (przypomnijmy: dwie już się odbyły w formie ankiety na portalu poprzedniego Osiedla im. Jana Ostroroga oraz w postaci petycji podpisanej przez zdecydowaną większość mieszkańców ulicy Ostroroga do Prezydenta – obie za remontem wg projektu (!) i ograniczeniem ruchu samochodowego), zaś Wiceprezydent M. Wudarski nakłoni ZDM, by w ramach statutowego obowiązku Miejski Inżynier Ruchu przygotował nowe spojrzenie na organizację ruchu zarówno na ulicy Ostroroga, jak i ulicach pobliskich, zwłaszcza że w nieodległej perspektywie mamy rozbudowę (50 tys. m2 pow.!) sąsiedniego szpitala. Razem ma to stworzyć podstawę do podjęcia decyzji o przywróceniu ul. Ostroroga należnego charakteru i wizerunku.

Powyższe rozważania dobrze sytuują się w kontekście artykułu w ‘GW’ A. Pacholskiego, Modernizacja zacofania, polecanego uwadze mieszkańców także przez Prezydenta Jacka Jaśkowiaka, który poniżej przytoczono jedynie we fragmentach. Zwraca się w nim uwagę na przyczyny zapchania miast autami i zachęca do rozwijania transportu publicznego. Tu akurat dojazd do ul. Ostroroga tramwajem i autobusem jest idealny.

Modernizacja zacofania

„[…] Obywatelu, przewieź się sam
W roku 1989 współczynnik motoryzacji – czyli liczba zarejestrowanych aut osobowych na tysiąc mieszkańców – był w naszych miastach znacznie niższy niż na Zachodzie. Większość z nas przemieszczała się autobusami i tramwajami. Nikt nie przestrzegał rozkładów jazdy, stary tabor niszczał. Jednak baza była. Wystarczyło ją unowocześnić i rozwinąć.

Jednak władze poszły na łatwiznę. Na komunikację zbiorową potrzeba pieniędzy? Niech obywatele przemieszczają się sami. We własnych pojazdach. W końcu mamy wolność.

Polakom to bardzo pasowało, bo auto było nieodzownym elementem dobrobytu na zachodnią modłę – takiego, jakim go sobie wyobrażaliśmy. Skutek? Obecnie w Warszawie mamy około 550 aut na 1000 mieszkańców, w Zielonej Górze – 590, w Opolu – 670, w moim nieszczęsnym Kaliszu – 931! Na tysiąc berlińczyków przypada ich 300, w Amsterdamie ten współczynnik wynosi 350, w Wiedniu – 390. Co to oznacza? Korki, brak miejsc do parkowania pod szkołą, pracą, urzędem, kinem. I nieuniknione przy tak intensywnym ruchu oraz niskiej kulturze jazdy masakry na drogach.

[…] Duńczycy i Holendrzy już w latach 60. zorientowali się w samonapędzającym się mechanizmie uciążliwości i wydatków. I zrozumieli, że jedynym ratunkiem dla miast jest radykalne jego odrzucenie. W całości.

Jak pomyśleli, tak zrobili. Tamtejsze samorządy – wbrew sporej części społeczeństwa, za to przy silnym wsparciu państwa – zaczęły systematyczną przebudowę infrastruktury drogowej. Cele były dwa: zachęcenie jak największej liczby obywateli do przesiadki na rower, do tramwaju czy metra oraz zniechęcenie zmotoryzowanych do przemieszczania się autem. Aby osiągnąć to pierwsze, zbudowano sieć wygodnych dróg rowerowych i poszerzano chodniki oraz trawniki kosztem jezdni, a zaoszczędzone na inwestycjach drogowych miliony włożono w usprawnienie i potanienie transportu publicznego. To drugie osiągnięto, zamieniając dwupasmówki w jezdnie jednopasmowe, ograniczając prędkość do 30-40 kilometrów na godzinę i planując trasy przejazdów tak, by rowerzysta czy autobus docierał z punktu A do punktu B prostą drogą, a kierowca objeżdżał miasto naokoło. Wprowadzono również bardzo wysokie całodobowe opłaty parkingowe, wychodząc z założenia, że jeżeli ktoś zafundował sobie samochód, a nie szarpnął się na garaż i na noc zostawia pojazd na ulicy, musi za to odpowiednio płacić jej właścicielowi – lokalnej społeczności. […]”

Pełny tekst artykułu czytaj… TU

O analogicznych problemach ulic w sąsiedniej części Grunwaldu, ul. Cześnikowskiej należącej do RO Grunwald Południe czytaj (+film)TU oraz np. o ul. Husarskiej na fanpage'u tejże RadyTU

Czy możliwe będzie zrewitalizowanie Starego Grunwaldu?

“Na rewitalizację zdegradowanych dzielnic miast mamy do 2020 r. wydać 25 mld zł. Ale przemiana polskich śródmieść dokona się tylko wtedy, gdy w proces zaangażują się lokalne społeczności. […]

Najważniejszą częścią programu ma być specjalna ustawa przyjęta wzorem Niemiec. […]

Dopiero w zeszłym tygodniu [koniec listopada 2014] rząd przedstawił projekt założeń. Nowy akt prawny ma przynieść przede wszystkim wyjaśnienie pojęć, w tym definicję rewitalizacji: procesu ciągłego i kompleksowego. Odnowa stanie się zadaniem własnym gminy i celem publicznym. Dzięki temu władze miast będą mogły przyznawać dotacje na remont prywatnych budynków, co do tej pory było kwestionowane przez Naczelny Sąd Administracyjny. 

Cały proces ma być przeprowadzany z dialogiem między wszystkimi zainteresowanymi. Powstaną specjalne komitety rewitalizacji, obok urzędników i radnych także z przedstawicielami właścicieli nieruchomości, organizacji pozarządowych i mieszkańców. Przy urzędach miast powołane zostaną też zespoły koordynacyjne, z udziałem przedstawicieli wojewody, Państwowej Inspekcji Sanitarnej i służby ochrony zabytków, które włączą administrację państwową w proces zmian. Powstanie specjalna baza danych z zakresu demografii, rynku pracy czy polityki społecznej, która pozwoli na badanie poszczególnych ulic czy osiedli. […]” 

Więcej czytaj TU 

Rozważania o innym przedmiocie rewitalizacji czytaj TU 

Podsumowanie spotkania mieszkańców Starego Grunwaldu w spr. rozbudowy szpitala klinicznego UM na 6-hektarowym terenie przy ul. Grunwladzkiej 55 (Scena Robocza – Teatr Strefa Ciszy – 20 października 2014)

Założenie wyjściowe:

Planowana rozbudowa szpitala leży w interesie społeczeństwa Poznania, w tym także Starego Grunwaldu (SOR). Jednakże cel i wartość społeczna projektu nie może wyłączyć z dyskusji i konsultacji podmiotu, jakim jest prawie 4-tysięczna lokalna społeczność, zwłaszcza że:

1.     Skala planowanej inwestycji „przytłaczająca“ swą wielkością sąsiadującą społeczność (ok. 50 tys. m2 powierzchni zabudowy, tj. znacznie większej od obecnego szpitala) będzie mieć znaczący wpływ na:

·      Warunki i organizację życia na Starym Grunwaldzie: zwiększy ruch samochodowy, liczbę parkujących aut na otaczających szpital ulicach, co odczuwalne jest już teraz, zwiększy hałas w tym zabytkowym pod względem urbanistyczno-architektonicznym obszarze – helikopter, sygnał karetek pogotowia ratunkowego, co ewidentnie pogorszy dotychczasowe warunki zamieszkiwania.

·      Radykalną, przy tym niepewną odmianę dla użytkowników 18 baraków przeznaczonych do wyburzenia przy ul. Grunwaldzkiej 55 (6 rodzin, NGO, firmy, kościół).

·      Mimo to nikt z zainteresowanymi nie rozmawia, a Rada Miasta nie ustosunkowała się do  przesłanego jej w maju 2013 r. stanowiska Rady Osiedla zwracającego uwagę na wątpliwości i zagrożenia wywołane planowaną inwestycją.

2.     Spotkaniem w dniu 20 października wpisujemy się w coraz żywszy nurt rewitalizacji społecznej – na przełomie 2014/2015 Rada Ministrów ogłosi, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Narodowy Plan Rewitalizacji: przestrzennej, gospodarczej i społecznej z budżetem na lata 2015-2022 rzędu 25 mld PLN.

·      Istota rewitalizacji społecznej oznacza współpracę, w tym przypadku  wielkiego inwestora ze społecznością lokalną. Współpracę oznaczającą traktowanie mieszkańców nie przedmiotowo, a podmiotowo. Oczekujemy stosownej uwagi i okresowych kontaktów (np. na początek zaproszenie mieszkańców do Centrum Kongresowo-Dydaktycznego UM przy ul. Przybyszewskiego w celu szerokiego wyjaśnienia planów i wysłuchania uwag sąsiadów).

·      Dla nas Stowarzyszenia im. Jana Ostroroga rewitalizacja społeczna oznacza przywracanie osłabionych więzi społecznych, wzmocnienie tożsamości lokalnej (mieszkaniec Starego Grunwaldu!), wzmocnienie poczucia odpowiedzialności i współdecydowania o użytkownaniu zajmowanej przestrzeni społecznej (urbanistycznej). To wyraz następujących w lokalnej społeczności kulturowych zmian wspieranych przez demokratyczne państwo.

3.     W związku z powyższym zamierzamy wystąpić do inwestora, do czego uzyskano podczas spotkania  zachętę zgromadzonej społeczności, o informację publiczną dotyczącą:

·      Losu użytkowników 18 baraków, a zwłaszcza rodzin, organizacji typu NGO, przede wszystkim tych, które przez lata tu inwestowały (Kościól zielonoświątkowy ma już podobno obiecane nowe locum).

·      Wglądu do dokumentu zawierającego warunki budowy lądowiska helikopterów na dachu SOR-u wydanego przez Instytut Lotnictwa Cywilnego oraz rozważenie innej lokalizacji lądowiska – na poprzednio otrzymanym placu pomiędzy ul. Marcelińską/Polną/Bukowską /Przybyszewskiego lub wspólne lądowisko dla SOR i Policji przy ul. Taborowej (po drugiej stronie ul. Grunwaldzkiej).

·      Złożenia przez inwestora wspólnie z Radą Osiedla Stary Grunwald wniosku do Zarządu Dróg Miejskich (inż. ruchu miasta) o przygotowanie projektu nowej organizacji ruchu (w tym parkowania) na wszystkich sąsiadujących z terenem rozbudowywanego szpitala ulicach zabytkowego Starego Grunwaldu, które obecnie stały się zatłoczonymi dziennymi parkingami.

·      Wystąpienia do stosownego urzędu Miasta o wstępne warunki dla powiększonej kanalizacji gwarantującej okolicznym zabudowaniom odpowiednią ochronę (zabezpieczenie) i odbiór ścieków nawet w warunkach gwałtownych opadów deszczu, by uniknąć sytuacji z lata 2013 r., kiedy to nieodebrane ścieki wybiły na 20-40 cm w piwnicach i innych użytkowanych lokalach przyziemia licznych willi na Starym Grunwaldzie, a nawet w domach po drugiej stronie ul. Grunwaldzkiej (Os. Grunwald Południe). Powtórzenie takiego zagrożenia z udziałem ścieków ogromnego szpitala byłoby szczególnie niebezpieczne dla mieszkańców.

·      Wglądu do dokumentacji ogrodniczej dot. parametrów planowanego pasa zieleni oddzielającego budynek szpitalny od kilkudziesięciu posesji przy ul. Zakręt.

4.     Przyjęto też zamiar utworzenia przy SJO czasowej (na okres realizacji inwestycji) grupy ekspertów spośród mieszkańców o specjalnościach: architekt, inżynieria sanitarna, inż. organizacji ruchu pojazdów, prawnik, fizyk-akustyk, ogrodniczej i komunikacji medialnej. Wspieraliby oni w kompetentny sposób powyższe starania i w zależności od bieżących potrzeb zapewniliby fachowe monitorowanie przebiegu inwestycji.

5.     Dyskusja wskazała (RO SG) na uzasadnione oczekiwanie od inwestora, przejmującego ostatnie miejsce w tym rejonie  na nowe inwestycje, przeznaczenia jednego z posiadanych obiektów lub jego części na miejsce spotkań integracyjnych społeczności Starego Grunwaldu. Mieszkańcy chcieliby realizować tu swoje aspiracje obywatelskie.

6.     Uczestnicy spotkania zwrócli też uwagę na wnoszoną „ofiarę“ lokalnej społeczności na rzecz nadrzędnego celu: rozbudowy obiektu zdrowia, a będzie nią m.in. utrata znaczącego obszaru zieleni oraz zniknięcie jedynej na Osiedlu placówki kulturalnej – Teatru Strefa Ciszy, a zarazem jedynego dotychczas miejsca (sala) spotkań mieszkańców. Jeśli już ofiara ma zostać złożona, to winna być zracjonalizowana: na pytania o różne potencjalne zagrożenia, mieszkańcy powinni otrzymać odpowiedzi wykluczające lub ograniczające podnoszone niebezpieczeństwa. 
|
2 foto ze spotkania, w którym wzięło udział łącznie ok. 50 osób, w tym Radny Miejski dr Sławomir Smól (na zdjęciu referuje temat przed ekranem):
|
IMG_3631_resizeIMG_3632_resize