Rewitalizacja skweru – zakończona!

Trwające od kilku lat gruntowne prace ogrodnicze na skwerze im. Janusza Ziółkowskiego przy ul. Grochowskiej – zakończone. W ubiegłym tygodniu Zarząd Zieleni Miejskiej wraz z Radą Osiedla i SJO przyjął od wykonawcy ostatnią (trzecią) część skweru po zrewitalizowaniu zieleni, układu ścieżek i miejsc do odpoczynku (ławki).

Stowarzyszenie miało w tym przedsięwzięciu znaczący udział z uwagi na „unię personalną“ z RO. Na stronie SJO znaleźć można zdjęcia z 2010 r. pokazujące stan sprzed rewitalizacji. A oto kilka zdjęć dokumentujących aktualny stan skweru:

IMG_3821

IMG_3864

IMG_3865

IMG_3866

Interwencyjne remonty nawierzchni i chodników zakończone

W kwietniu br. Stowarzyszenie im. Jana Ostroroga zgłosiło do dyr. ZDM-u Pani Katarzyny Bolimowskiej wniosek o pozimowe naprawy nawierzchni na ul. Skarbka i Zakręt oraz o interwencyjny remont chodników w 12 miejscach przed 10 domami przy ul. Ostroroga i Zakręt. W ostatnich dniach zakończono powyższe prac.
Najwięcej satysfakcji dostarczyły naprawy chodnika na ul. Zakręt, gdzie od kilkudziesięciu lat tego nie robiono. Ilustrują to przykładowe zdjęcia:

IMG_3743

IMG_3744

IMG_3858

IMG_3746

IMG_3859

Dokonane naprawy usunęły jedynie te najbardziej rażące ubytki i nie wyczerpały oczywiście wszystkich potrzeb, chodziło głównie o to, by w ogóle ZDM tu wszedł, i to się powiodło. Kilku Sasiadów zgłosiło jeszcze nowe wnioski, tym razem do Rady Osiedla Stary Grunwald licząc na skuteczne wsparcie także z tej strony.
Przypomnijmy dla pełnego obrazu sprawy, że w ostatnich 3 latach SJO dwukrotnie zgłaszało w imieniu mieszkańców kilka ulic, m.in. Zakręt do poważniejszego remontu: raz do ZDM-u, raz do Obywatelskiego Budżetu Miasta – bezskutecznie.
Teraz postanowiono przyjąć strategię „małych kroków“, która –jak widać- przynosi efekty. Będziemy ją kontynuować.

Nowy kontekst dla planowanej w pobliżu budowy lądowiska helikopterów

Na razie Dyrekcja Szpitala nie odpowiedziała na przekazane w tej sprawie przez SJO pytania mieszkańców, ale pojawiły się nowe okoliczności łagodzące wymogi wobec lądowisk. Zachęcamy do zapoznania się z nimi.

"Ministerstwo Zdrowia zmienia zdanie w sprawie szpitalnych lądowisk. Bo SOR-ów byłoby za mało

Każdy szpital, który chce mieć oddział ratunkowy, musi mieć również lądowisko dla helikopterów – tak jeszcze do niedawna uważało Ministerstwo Zdrowia. Teraz urzędnicy zmienili zdanie.

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra zdrowia z listopada 2011 r. szpitalne oddziały ratunkowe zobligowane są do zapewnienia odpowiednich całodobowych lotnisk bądź całodobowych lądowisk do 1 stycznia 2017 r. […]

Choć szpitale zgłaszały ministerstwu, że nie wszędzie istnieje możliwość, by takie lądowisko wybudować ze względu na gęstą strukturę zabudowań w okolicach placówki, ministerstwo pozostawało przy swoim. Teraz jednak zdanie zmienia. Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym dopuszcza funkcjonowanie szpitalnego oddziału ratunkowego niespełniającego tych wymagań, jeżeli: miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego albo decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu uniemożliwia spełnienie wymagań.

Skąd ta zmiana? 

– Genezą powstania powyższych rozwiązań były doświadczenia z funkcjonowania szpitalnych oddziałów ratunkowych w istotnych strategicznie, często wieloprofilowych szpitalach, z rozbudowanym zapleczem leczniczo-diagnostycznym, gdzie ze względów architektonicznych lub w wyniku braku wolnej powierzchni wokół szpitala nie ma możliwości zorganizowania lądowiska naziemnego ani wyniesionego – mówi Krzysztof Bąk. – Dotyczy to w szczególności szpitali usytuowanych z starych budynkach, często zabytkowych, w aglomeracjach miejskich, gęsto zaludnionych, gdzie warunki okolicznej zabudowy nie pozwalają na zapewnienie bezpieczeństwa operacji lotniczych. […] 

– Jedynym rozwiązaniem przy utrzymujących się problemach z budową lądowiska przyszpitalnego jest zastosowanie rozwiązania przewidzianego w nowelizacji ustawy o PRM, pod warunkiem zapewnienia przez każdy szpital dostępu do naziemnego transportu sanitarnego – również w trybie natychmiastowym […].”

Więcej czytaj TU 

Czy możliwe będzie zrewitalizowanie Starego Grunwaldu?

“Na rewitalizację zdegradowanych dzielnic miast mamy do 2020 r. wydać 25 mld zł. Ale przemiana polskich śródmieść dokona się tylko wtedy, gdy w proces zaangażują się lokalne społeczności. […]

Najważniejszą częścią programu ma być specjalna ustawa przyjęta wzorem Niemiec. […]

Dopiero w zeszłym tygodniu [koniec listopada 2014] rząd przedstawił projekt założeń. Nowy akt prawny ma przynieść przede wszystkim wyjaśnienie pojęć, w tym definicję rewitalizacji: procesu ciągłego i kompleksowego. Odnowa stanie się zadaniem własnym gminy i celem publicznym. Dzięki temu władze miast będą mogły przyznawać dotacje na remont prywatnych budynków, co do tej pory było kwestionowane przez Naczelny Sąd Administracyjny. 

Cały proces ma być przeprowadzany z dialogiem między wszystkimi zainteresowanymi. Powstaną specjalne komitety rewitalizacji, obok urzędników i radnych także z przedstawicielami właścicieli nieruchomości, organizacji pozarządowych i mieszkańców. Przy urzędach miast powołane zostaną też zespoły koordynacyjne, z udziałem przedstawicieli wojewody, Państwowej Inspekcji Sanitarnej i służby ochrony zabytków, które włączą administrację państwową w proces zmian. Powstanie specjalna baza danych z zakresu demografii, rynku pracy czy polityki społecznej, która pozwoli na badanie poszczególnych ulic czy osiedli. […]” 

Więcej czytaj TU 

Rozważania o innym przedmiocie rewitalizacji czytaj TU 

Rewitalizacja części C skweru im. Janusz Ziółkowskiego dobiega końca

To stan z dnia 20 listopada 2014: alejki gotowe, trwają uzupełniające nasadzenia drzew (2 platany, klon) i krzewów (m.in. bez, berberys, śnieguliczka, złotokap, grochodrzew). Niebawem będzie tu bardzo ładnie. Mimo to niektórzy mieszkańcy sąsiadujących bloków nie są zadowoleni, krytycznie wypowiadają się, że po co tyle pieniędzy wydaje się na zieleń (choć nie wiedzą 'ile'), lepiej można by obniżyć czynsz za mieszkanie. Skoro jednak mieszkańcy bloków utworzyli wspólnoty, to wspomnianymi stawkami czynszu chyba one zarządzają i nie ma co kojarzyć ich z kosztami rewitalizacji otoczenia finansowanego przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Z drugiej strony, gdyby nie narzekano, można by pomyśleć, że nie mieszkamy już w Polsce… A tak na marginesie, czyżby zapomniano, jak wyglądał ten skwer jeszcze w 2010 roku?
|
Utwardzone alejki |
IMG_3666_resize|
IMG_3665_resize|
IMG_3664_resize|
IMG_3668_resize